Uszlachetnianie zawodu księgarza w Lubostroniu
-
Uszlachetnianie zawodu księgarza
W Lubostroniu
Posiadłość Frederyka, hrabiego Skórzewskiego, jeden z najcenniejszych obiektów zabytkowych i kulturalnych powiatu żnińskiego, jakim jest Pałac w Lubostroniu stał się w ostatnich dniach maja miejscem „uszlachetniania zawodu księgarza”.
Do Lubostronia zjechało się około 60 osób z branży księgarskiej z Poznania, Włocławka, Iławy, Chełmna, Solca Kujawskiego, Ciechocinka, Aleksandrowa Kujawskiego, Mogilna, Szubina, Bydgoszczy i Żnina. Tym razem zabrakło Zielonej Góry, Ośna Lubuskiego, Otynia no i Śląska i … Warszawki.
W pałacowej Sali portretowej prelekcję wygłosił zaproszony gość z Bydgoszczy Stefan Pastuszewski-pisarz, wydawca, społecznik, starał się zebranym przedstawić dość trudną rolę księgarza na dzisiejszym rynku. Stwierdził m.in.: „że polski rynek księgarski zaczyna coraz bardziej przypominać rynki zachodnie. W efekcie indywidualne księgarnie nie są w stanie konkurować z dużymi sieciami. W rezultacie w coraz większym stopniu książka staje się towarem , a nie dobrem kultury, nauki czy oświaty. Zmienia się różnica między książką dobrą i wartościową a złą lub nijaką.
Mówca podkreślił również, że „Księgarstwo musi też same sobie pomóc poprzez dodanie do swej, naturalnej skądinąd składowej ekonomicznej, składowej w zakresie upowszechniania kultury, nauki i oświaty.
Księgarz winien być bowiem również miłośnikiem kultury, nauki i oświaty, doradcą klienta-czytelnika, rzecznikiem autora dobrej książki, a nie tylko „kupczykiem” zastanawiającym się nad upchnięciem towaru. Dla swego dobra winien ściślej związać się z lokalnym środowiskiem kultury, nauki i oświaty poprzez bezpośrednie uczestnictwo w jego życiu, a także wspieranie tegoż życia, choćby w zakresie pomocy miejscowym bibliotekom i placówkom kulturalno-oświatowym.
W dramatycznej sytuacji księgarstwa polskiego liczy się każdy grosz, ale też procentować będzie każda książka podarowana bibliotece, szkole czy klubowi osiedlowemu.
To samo dotyczy każdej wyraźnej obecności na wspólnych przedsięwzięciach lokalnych, szczególnie tych w zakresie oświaty i kultury.
Tylko w ten sposób uszlachetniając działalność księgarską, nadając jej po części wagę misji społecznej, zyska się sojuszników w ciężkiej batalii o przetrwanie książki jako takiej „.
Po spotkaniu księgarze zwiedzili pałacowe komnaty z barwną opowieścią o losach Pałacu dyrektora Andrzeja Budziaka, była również dorożka z czasów hrabiego Skórzewskiego a na koniec w pięknej oranżerii brać księgarska bawiła się przy muzyce zespołu Axel Band Music ze Żnina zajadając pieczone prosię i popijając co nie co mocniejszego.
I tak nagle niespodziewanie nastał świt i czas końca imprezy.
Niech żałują Ci, co nie byli i tylko ze zdjęć coś mogą zobaczyć.
Księgarz też człowiek, a nie kaktus i napić się musi.
Byłem, widziałem, piłem i bawiłem się też
Pozdrawiamy po księgarsku
Ala Lis z Szubina i
Henryk Tokarz ze Żnina
organizatorzy
Pliki do pobrania:
- Podziękowanie dla załogi Palacu Lubostroń
- Podziękowanie AXEL
- Liczba komentarzy: [0]
Musisz być zalogowany aby mieć możliwość komentowania
KOMENTARZE SĄ WŁASNOŚCIĄ ICH TWÓRCÓW. NIE PONOSIMY ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA ICH TREŚĆ.


























































































