Dzisiaj jest poniedziałek, 6 luty 2012 rok

Stanowisko w związku z wykluczeniem przewodniczącego OSK z BKOK i w sprawie spotkania Zespołu ds. podręczników : pracownicy MEiN – WE - księgarze w dniu 26.04.2006r. w Warszawie.
- W dniu 26 kwietnia 2006r. ukazuje się w Portalu Księgarskim informacja o wykluczeniu Jerzego Mechlińskiego z BKOK. W tym czasie przewodniczący OSK jedzie na spotkanie w MEiN w sprawie podręczników. Nic nie wie o wykluczeniu, bo wykluczający Zbigniew Dembiński z SKP, Bożena Wójcik z IK w ZHiU i Waldemar Janaszkiewicz z SKP nie powiadomili go o tym . Również po spotkaniu w hallu MEiN ani pani Bożena Wójcik ani pan Waldemar Janaszkiewicz nie przekazują mu informacji o wykluczeniu z BKOK. Dziwne! Czy to jest zachowanie etyczne? Informację o wykluczeniu z BKOK przekazuje mu kolega księgarz z OSK po przeczytaniu informacji w Portalu.
Co to jest BKOK?! Jest to organ powołany władze SKP i IK w ZHiU. Miał on na celu uniemożliwić OSK(widać to z perspektywy czasu) samodzielne działania na rzecz księgarzy w sprawie porządkowania rynku książki. Trzeba przypomnieć kto należy do SKP : księgarze niezależni, firmy księgarskie (miedzy innymi Białostocki Dom Książki, Gdański Dom Książki, Poznański Dom Książki, Książnica Polska z Olsztyna, Książka Polska z Warszawy itd.) oraz hurtownie ( WIKR i kilka mniejszych).
Niezrozumiałe jest posługiwanie się kłamstwem przez Zbigniewa Dembińskiego, Bożenę Wójcik i Waldemara Janaszkiewicza. Piszą oni w uzasadnieniu do wykluczenia przewodniczącego OSK z BKOK, że w dniu 09 marca 2006r. brał on udział w spotkaniu inicjującym powstanie BKOK. Przewodniczący OSK oświadcza, że w dniu 09 marca 2006r. nie był w Warszawie i tym samym na spotkaniu powołującym do życia BKOK! Dlaczego jest podawana do publicznej wiadomości nieprawda? Kilka razy po utworzeniu BKOK prosiłem pana Zbigniewa Dembińskiego o przesłanie mi dokumentu potwierdzającego powołanie BKOK z podaniem formuły funkcjonowania. Nie otrzymałem nic, żadnej informacji, żadnego dokumentu! Czy mogłem uczestniczyć w pracach wirtualnego ciała? Piszą dalej autorzy wykluczenia w uzasadnieniu, że BKOK „miał koordynować program działań, wypracowany wspólnie przez wszystkie działające w kraju a posiadające status prawny organizacje księgarskie”. ( IK w ZHiU nie posiada osobowości prawnej, taką osobowość posiada jedynie Zrzeszenie Handlu i Usług we Wrocławiu)
Chętnie poznałbym, a myślę że także wszyscy księgarze w Polsce, jaki to program wspólnych działań wypracowali (data) Zbigniew Dembiński, Bożena Wójcik i Waldemar Janaszkiewicz w ramach BKOK, bo ja żadnego programu nie widziałem i nie słyszałem żeby kiedykolwiek powstał.
A teraz przedstawiam wydarzenia z 25 kwietnia 2006r. Około godziny 11:00 telefonuje do mnie pan Waldemar Janaszkiewicz i wypytuje, czy to prawda, że w sobotę 22 kwietnia 2006r. w Łobzie na Walnym Zebraniu Członków OSK podjęto uchwałę o powołaniu Izby Księgarzy Niezależnych. Odpowiadam zgodnie z prawdą, że tak. Będzie tworzona IKN. W tym momencie Waldemar Janaszkiewicz mówi, panie Jerzy po co druga Izba Księgarzy, przecież chcieliśmy pana wybrać do Rady Izby Księgarstwa Polskiego. Odpowiadam, że nie kandyduję do Rady IKP, a poza tym co to znaczy, że chcieliśmy pana wybrać do Rady IKP? Czy to oznacza, że już są wybrane władze w sposób „demokratyczny” a zjazd założycielski to tylko proforma dla „masy” członków? Pytał również czy to prawda, że byłem razem z członkami OSK na spotkaniu w Gdańsku z posłami i Marszałkiem Województwa Pomorskiego, odpowiedziałem, że tak i mogę przekazać informację ze spotkania. Pan Waldemar Janaszkiewicz powiedział zdenerwowanym tonem, że nie interesuje go to i zakończył rozmowę.
Po około godzinie dzwoni do mnie pan Zbigniew Dembiński z BKOK i wypytuje o to samo o co wypytywał mnie pan Waldemar Janaszkiewicz. Rozmowa toczy się w podobnym tonie, tzn. „władza” z Warszawy żąda wyjaśnień i wyraża swoje niezadowolenie z działań podejmowanych przez OSK bez ich akceptacji. W trakcie rozmowy informuję, że jutro w MEiN będzie razem ze mną dyrektor Wydawnictwa Ossolineum pan Wojciech Karwacki, którego Zarząd pisemnie upoważnił do pracy w Zespole z ramienia OSK. Zbigniew Dembiński mówi, że obecność Wojciecha Karwackiego wpłynie źle na przebieg rozmów, ponieważ WE nie lubią pana Karwackiego za co pisze i mówi na temat możliwości obniżenia cen podręczników. Moje argumenty, że jest po naszej stronie, że jest wydawcą, zna doskonale wszystkie mechanizmy techniczne i finansowe procesu wydawniczego nie zyskują zrozumienia u pana Zbigniewa Dembińskiego.
Godzina 10:30. W hallu MEiN spotykam panią Bożenę Wójcik, witamy się i rozmawiamy na temat czekającego nas spotkania z pracownikami MEiN. Przychodzi pan Wojciech Karwacki. Pani Bożena Wójcik nie jest zdziwiona jego przybyciem. Następnie przychodzi pan Waldemar Janaszkiewicz, podchodzi i wita się, przedstawiam panów sobie. Również pan W. Janaszkiewicz nie jest zdziwiony obecnością pana W. Karwackiego. Następnie przychodzą przedstawiciele PIK-u, panowie Marek Jakimowicz (Pearson Edukation) i Witold Szczęsny(Wydawnictwa Szkolne PWN). Pan Waldemar Janaszkiewicz odchodzi do przedstawicieli PIK-u i rozmawia z nimi do czasu wejścia na salę posiedzeń.
Godzina 11:00. Siadamy do stołu rozmów. Przychodzi pani Dorota Malinowska-Grupińska - Prezes PIK-u. Pan Waldemar Janaszkiewicz, przewodniczący SKP w sposób bardzo kategoryczny żąda niedopuszczenia do prac w Zespole pana Wojciecha Karwackiego pomimo złożenia pisemnego pełnomocnictwa wystawionego przez OSK. Pan Waldemar Janaszkiewicz domaga się aby pan Wojciech Karwacki natychmiast opuścił salę posiedzeń. Pani Bożena Wójcik z IK w ZHiU podziela ten pogląd! Również przedstawiciele PIK-u są przeciwko obecności pana Wojciecha Karwackiego w pracach Zespołu.
Godzina 11:20. Pan Wojciech Karwacki opuszcza salę. Atmosfera jest bardzo napięta ( zastanawiam się czy nie byłoby lepiej, gdybym razem z panem Karwackim opuścił to spotkanie, chociaż pewnie stawiano by mi wiele zarzutów za takie zachowanie ).
W tym miejscu należy się wszystkim informacja o procedurach zastosowanych przez pracowników MEiN w stosunku do księgarzy, członków Zespołu. Otóż, każdy z nas musiał przywieźć pisemne pełnomocnictwo upoważniające do pracy w Zespole MEiN-Księgarze. I teraz ma miejsce takie oto zdarzenie, pani Danuta Mieszkowska, przewodnicząca Zespołu z MEiN pyta dlaczego nastąpiła zmiana składu strony „księgarskiej”. Pan Waldemar Janaszkiewicz odpowiada, że przyszedł za pana Roberta Witona i że jest przewodniczącym SKP. Pani Danuta Mieszkowska nie zażądała od W. Janaszkiewicza pełnomocnictwa. Dlaczego?
Podobnie ma się rzecz z przedstawicielami PIK-u. Z poprzedniego składu WE pozostał jedynie pan Marek Jakimowicz. Pozostałe osoby też nie mają pisemnych pełnomocnictw do pracy w Zespole. Z perspektywy czasu widzę to tak, że wcześniej były dokonane uzgodnienia a to spotkanie środowe z 26 kwietnia 2006r. miało być ( i było ) dopełnieniem nieformalnych, wcześniejszych ustaleń na linii MEiN – PIK WE – Waldemar Janaszkiewicz jako SKP i Bożena Wójcik jako IK w ZHiU ( razem jako BKOK ).
Już po spotkaniu w MEiN dowiedziałem się, że pan Waldemar Janaszkiewicz w poniedziałek 24 kwietnia 2006r. był na spotkaniu w PIK-u. Pozostawiam ten fakt bez komentarza!
Oświadczenie, które złożyłem w dniu 28 kwietnia 2006r. jest dowodem na to, iż mam świadomość popełnienia błędu. Mam do siebie żal, że dałem się wyprowadzić w pole. Podjąłem już działania, które powinny doprowadzić do naprawienia błędu i do zablokowania sprzedaży podręczników w szkołach. Nie liczę na pomoc pani Bożeny Wójcik i panów Waldemara Janaszkiewicza i Zbigniewa Dembińskiego ani nikogo z SKP i IK w ZHiU, gdyż nie stoją oni po stronie wszystkich księgarzy ale bronią własnych interesów i interesów wydawców edukacyjnych.
Jako dowód przytoczę bardzo znamienną wypowiedź pana Waldemara Janaszkiewicza ze spotkania księgarzy i hurtowników z wydawcami edukacyjnymi w dniu 17 marca 2006r. w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie o godzinie 14:00, którą skierował do WE : „gratuluję podpisanego w dniu wczorajszym porozumienia z ministrem Zielińskim”. Teraz po upływie siedmiu tygodni rysuje się w miarę klarowny obraz manipulacji dokonywanej przez BKOK a właściwie SKP, bo przecież to oni są dominującą stroną w tym związku. Władze SKP przez te wszystkie minione lata nie zrobiły nic dla ratowania księgarzy niezależnych, a nie robiąc nic właściwie wspomagały niezgodną z prawem działalność wydawców edukacyjnych. Podobnie ma się rzecz z panią Bożeną Wójcik. Zapomniała, że wszystkie działania podejmowane przez poprzednie władze IK ( panowie Krzysztof Zaremba i śp. Julian Pilch ) wynikały z porozumienia o współpracy z ZSK a później z OSK i w oparciu o dokumenty których autorem był Zarząd Stowarzyszenia.
W uzasadnieniu do wykluczenia przewodniczącego OSK z BKOK Zbigniew Dembiński, Bożena Wójcik i Waldemar Janaszkiewicz, piszą, że nieetyczne jest powoływanie drugiej izby księgarzy. Bo to rozbija środowisko księgarzy. Czy integracja księgarzy pod ich przywództwem i w formule IKP jest najlepszym rozwiązaniem? Moim zdanie nie. W rozmowie z Waldemarem Janaszkiewiczem zamieszczonej we Wiadomościach Księgarskich Nr 4 z grudnia 2005r. dziennikarz pyta : - Ku jakiemu modelowi działania SKP się Pan skłania : bardziej izby gospodarczej – problemów nie brakowałoby – czy raczej społecznej organizacji zawodowej?
„- Uważam, że budowanie odrębnej organizacji gospodarczej przez środowisko księgarskie, czy to powoływanie nowej izby, czy to stawianie się SKP w takiej roli pogłębiałoby jedynie konfrontacyjny typ stosunków księgarzy z wydawcami. i dalej, …..lecz miejscem do rozwiązywania ich powinna być, moim zdaniem , jedna organizacja gospodarcza, czyli Polska Izba Książki”. Proszę wszystkich księgarzy, ażeby głęboko zastanowili się nad tym z kim jest im po drodze i czy ci którzy jeszcze wczoraj szkodzili im, będą chcieli i umieli im pomóc i uratować przed upadkiem. Dodam, że pan Waldemar Janaszkiewicz kandyduje do najwyższych władz izby, tj. Rady. Ciekawe czym spowodowana została tak radykalna zmiana poglądów w ciągu zaledwie trzech miesięcy.
Idea powołania Izby Księgarzy Niezależnych nie zrodziła się w sobotę 22 kwietnia 2006r. w Łobzie na Walnym Zebraniu Członków OSK, ale powstawała już od ponad trzech lat. Dobrze wiemy, że tylko księgarze niezależni potrafią zrozumieć księgarzy niezależnych. Inne są interesy firm księgarskich z siecią księgarń a inne małych księgarzy. Czy formuła Izby opracowanej przez Komitet Założycielski w składzie : pan Tadeusz Żochowski, pani Teresa Włochyńska, pan Waldemar Janaszkiewicz, pan Paweł Kryst daje możliwość pełnego członkowstwa wszystkim podmiotom detalicznym i hurtowym działającym na rynku księgarskim. Członkiem może być księgarz z np. Łobza czy Krakowa, firma księgarska, np. Dom książki Białystok czy Matras(hurt i detal) oraz hurtownie np. WIKR, AZYMUT, WKRA, Omnibus czy PolAnglo.
- Czy w takim towarzystwie jest miejsce dla księgarza niezależnego ?
- Czy podział na okręgi jest właściwy, pokrywający się z okręgami SKP ?
- Czy ustalony poziom składek jest odpowiedni do obrotów ?
- Czy kandydowanie do władz izby ludzi przeciwnych powołaniu niezależnego samorządu
księgarskiego jest właściwe ?
- Czy stosowanie klucza w spawie uczestnictwa w Zjeździe Założycielskim Izby jest
właściwe ?
Te i inne wątpliwości zgłosiłem w rozmowie telefonicznej pani Teresie Włochyńskiej przed trzema tygodniami.
I na koniec kilka uwag dotyczących podejmowanych działań na rzecz poprawy sytuacji księgarzy przez Zarząd (ZSK) OSK. W minionych latach Zarząd Stowarzyszenia wysłał pisma do :
- kolejnych ministrów finansów ( od roku 2002 )
- Rzecznika Praw Obywatelskich
- wojewodów
- dyrektorów UKS
- prezydentów miast, starostów, burmistrzów i wójtów (wielokrotnie do 176 )
- dyrektorów wszystkich typów szkół (wielokrotnie do ponad 3.500 )
Zarząd Stowarzyszenia był inicjatorem „okrągłego stołu księgarsko-wydawniczego”, odbył kilkanaście spotkań z Prezydium Sekcji Wydawców Edukacyjnych PIK, uczestniczył w spotkaniach z senatorami i posłami, wojewodami, dyrektorami UKS-ów, marszałkiem województwa, prezydentami miast, starostami, burmistrzami i wójtami. Spotkania są kontynuowane z dobrym skutkiem.
Pisma opracowane przez Zarząd Stowarzyszenia stały się podstawą do wystąpień księgarzy z SKP do władz Łodzi (pan Wandachowicz) i Kielc (pan Nyka) a także IK w ZHiU( panowie Zaremba i śp. Pilch) oraz zostały udostępnione do wykorzystania pani Annie Andrejczuk z Białegostoku i księgarzom z innych części Polski.
W najbliższym czasie Księgarze wybiorą w sposób przemyślany i odpowiedzialny przynależność do właściwej Izby Księgarzy, takiej która będzie gwarantem troski o księgarzy i ich przyszłość oraz woli załatwienia najważniejszej sprawy jaką jest ustawowa regulacja rynku książki w Polsce a póki co zatrzymania bezpośredniego kanału sprzedaży podręczników w szkołach przez wydawców edukacyjnych . Przez te wszystkie minione lata SKP pod rządami pana Waldemara Janaszkiewicza nie zrobiło nic dla swoich członków a tym bardziej dla całego środowiska księgarskiego.
Przewodniczący OSK
Jerzy Mechliński