• Komplet materiałów przedstawionych dziennikarzom na konferencji prasowej w dniu 09 marca 2007r. w Centrum Prasowym PAP w Warszawie

  • WSZYSCY DLA WSZYSTKICH

    Murarz domy buduje, Krawiec szyje ubrania, Ale gdzieżby co uszył, Gdyby nie miał mieszkania? A i murarz by przecie Na robotę nie ruszył, Gdyby krawiec mu spodni I fartucha nie uszył. Piekarz musi mieć buty, Więc do szewca iść trzeba, No, a gdyby nie piekarz, Toby szewc nie miał chleba. Tak dla wspólnej korzyści I dla dobra wspólnego Wszyscy muszą pracować, Mój maleńki kolego.

    Julian Tuwim Zawartość płyty 1. Wystąpienie Jerzego Mechlińskiego - Przewodniczącego OSK 2. Wystąpienie Wojciecha Karwackiego – Dyrektora Zakładu Narodowego im. Ossolińskich-Wydawnictwo 3. Wiersz Pana Marka Majewskiego z 2002r 4. Lista prezentów wyd. WSIP dla nauczycieli sprzedających ich podręczniki z 2003r. 5. Projekt „ustawy o książce” opracowany na III Forum Księgarzy w Łobzie w lutym 2006r. 6. Ustawa Langa z 10 sierpnia 1981r. 7. Pismo Pana Piotra Marciszuka z 02.03.2006r. potwierdzające wielkość sprzedaż bezpośredniej do szkół

    Propozycje Ministra Romana Giertycha zagrożeniem dla rynku książki w świetle nowelizacji ustawy „O systemie oświaty”

    Wprowadzenie ustawowego obowiązku zaopatrzenia (sprzedaży) w podręczniki przez szkoły bez marż handlowych wskazuje jedno źródło zaopatrzenia – wydawca. Tylko wydawcę stać na sprzedaż bez marży, gdyż omija dwóch naturalnych pośredników : hurtownika i księgarza. Zysk wydawcy to marża jaką muszą naliczyć pośrednicy, ponieważ z marży płacą wynagrodzenie pracownikom których zatrudniają, płacą czynsz, ponoszą koszty energii, telefonów, Internetu, ZUS-u, płacą podatki i jeszcze muszą zarobić na utrzymanie siebie i swojej rodziny. Księgarnie sprzedają książki przez cały rok a podręczniki tylko przez najwyżej trzy miesiące. Dochód osiągnięty ze sprzedaży podręczników pomimo stosowania niskiej marży pozwala przetrwać przednówek, to jest okres styczeń-maj. Wyprowadzenie podręczników z księgarń spowoduje powstanie dziury w budżecie większości księgarzy co doprowadzi do ich niewypłacalności a w konsekwencji do upadłości. Wiemy wszyscy, że z kupowaniem książek w Polsce nie jest najlepiej. Różne źródła podają, że na jednego mieszkańca Polski przypada od 1 do 2,5 książki. Nie popełnię błędu, jeżeli powiem, że księgarnia to nie tylko handel ale również miejsce kulturo twórcze. Książka to nie jest zwykły towar. Zrozumieli to już 26 lat temu Francuzi, uchwalając ustawę Langa, która bardzo prosto i zrozumiale stanowi jak ważna jest rola książki w kulturze narodu i państwa a tym samym księgarza i księgarni. Powinniśmy pamiętać, że wraz z upadkiem księgarń zaczną upadać wydawcy książki poza edukacyjnej. Gdzie będzie można kupić książki Mickiewicza, Słowackiego, Żeromskiego, Sienkiewicza, Miłosza, Kapuścińskiego, Pilcha, Chmielewskiej, Masłowskiej i wielu innych ważnych dla kultury narodowej i europejskiej pisarzy. Kto da pracę około 30.000 bezrobotnych księgarzy i ich pracowników, czy minister ma zaplanowane środki na wypłatę zasiłków dla bezrobotnych? Czy to pokolenie będzie w przyszłości jeździło na wycieczki za Odrę żeby zobaczyć jak wygląda księgarnia? Czy w naszym pejzażu pozostaną nam już tylko markety, empiki i Świat Książki czyli obcy kapitał, który postawi naszym, rodzimym wydawcom, tym oczywiście którzy przetrwają, warunki nie do spełnienia. Obecna sytuacja wynika z tego, że wydawcy edukacyjni przez ponad 13 lat prowadzili patologiczną, pozbawioną podstaw prawnych sprzedaż w szkołach. Stosowanie różnego rodzaju zachęt (czysta korupcja) do wyboru podręcznika od tego a nie innego wydawcy wprowadzało zamęt i powodowało bardzo częste zmiany podręczników. No bo jeżeli dają prezenty, płacą prowizję to dlaczego z tego nie korzystać. OSK od sześciu lat próbuje przekonać wszystkich uczestników rynku książki, aby podjąć poważną pracę nad „ustawą o książce”. Niestety, wydawcy edukacyjni cały czas torpedowali podejmowane próby przygotowania przez uczestników rynku książki projektu takiej ustawy. W lutym 2006r. na III Forum Księgarzy w Łobzie, jego uczestnicy opracowali i jednogłośnie przyjęli projekt ustawy. Został on opracowany w oparciu o ustawę Langa, ustawę niemiecką i uwarunkowania specyfiki naszego rynku książki. Minister Roman Giertych w uzasadnieniu do proponowanych zmian do ustawy „O systemie oświaty” napisał, że rozwiązania proponowane w art. 22a i 22b pozwolą rodzicom i uczniom zaopatrzyć się w używane i tańsze podręczniki między sobą bez marż handlowych. Również rodzinom wielodzietnym umożliwi to korzystanie z tych samych podręczników przez młodsze dzieci, co znacznie odciąży budżet rodzinny. Troska ministra o oszczędności w rodzinnych budżetach jest godna pochwały. Również pochylenie się nad wykorzystaniem tych samych podręczników przez kolejne dzieci z rodzin wielodzietnych jest zrozumiała. OSK w piśmie do wice ministra Zielińskiego z dnia 11 marca 2006r. zaproponowało rozwiązanie pomocy dla rodzin, których dochód nie przekracza 504,00zł na członka rodziny w ten sposób, że kupujący podręczniki otrzymywaliby w księgarni fakturę VAT i przy rozliczeniu rocznym z fiskusem, mieli by możliwość dokonania odliczenia tego wydatku od podatku. Byłaby to faktyczna pomoc dla najbardziej potrzebujących. Po zmianach w MEiN i objęciu funkcji ministra przez Pana Romana Giertycha, OSK wysłało pismo z dnia 11 maja 2006r. w którym informuje o istniejącej sytuacji z prośbą o wyznaczenie terminu spotkania. Do pisma są załączone kopie czterech pism wysłanych do wiceministra Zielińskiego. Ani wiceminister Zieliński, ani minister Giertych nie odpowiedział na nie do dnia dzisiejszego. Jak nazwać takie postępowanie? Czy to jest tylko lekceważenie czy to już jest arogancja? Można się nie zgadzać z treścią zawartą w otrzymanych pismach, ale wypada odpowiedzieć, zachowując ogólnie obowiązujące normy postępowania a przede wszystkim przestrzegać zapisów Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Pan minister Roman Giertych z jednej strony chce zaprowadzić porządek w szkołach a z drugiej strony nakłada na dyrektorów i nauczycieli nowe, zupełnie zbędne obowiązki co spowoduje powstanie wiele nowych i niepotrzebnych problemów. Minister i posłowie koalicji, zdają się zapominać (a może nie wiedzą), że dyrektorzy i nauczyciele są pracownikami samorządowymi i podlegają ustawie „O pracownikach samorządowych” z 22.03.1990r.(Dz. U. Nr 21, poz. 124 z późniejszymi zmianami). Próba ustawowego obarczenia dyrektorów i nauczycieli obowiązkiem prowadzenia handlu podręcznikami spowoduje zmniejszenie czasu potrzebnego na prowadzenie zajęć z uczniami i realizowanie programu nauczania. Ponadto czy minister Giertych ma świadomość, że każdy obrót gospodarczy podlega rygorom prawa podatkowego, które jest zawarte w ustawach : - Ordynacja podatkowa z 29.08.1997r.(Dz. U. z 2005r. Nr 8, poz. 60 z późn. zm.) - O podatku od towarów i usług z 08.01.1993r.(Dz. U. z 2004r. Nr 54, poz. 535 z późn. zm.) - O podatku dochodowym od osób prawnych z 15.02.1992r.(Dz. U. z 2000r. Nr 54, poz. 654 z późn. zm.) - O podatku dochodowym od osób fizycznych z 26.07.1991r.(Dz. U. z 2000r. Nr 14, poz. 176 z późn. zm.) - O rachunkowości z 29.09.1994r. (Dz. U. z 2002r. Nr 76, poz. 694 z późn. zm.) i nie przestrzeganie w/w ustaw rodzi skutki z ustawy Kodeks karny skarbowy z 10.09.1999r. (Dz. U. z 1999r. Nr 83, poz.930 z późn. zm.). Nadto art. 60 ustawy z dnia 20.05.1971r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 1971r. Nr 12, poz. 114 z późn. zm.) sankcjonuje czyn polegający na wykonywaniu działalności gospodarczej bez wymaganego zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej. Nie wolno zapominać również o przepisach zawartych w ustawie O ochronie konkurencji i konsumenta z 15.12.2000r. (Dz. U. z 2003r. Nr 86, poz.804 z późn. zm.). Czy szkoły dostaną dodatkowe etaty na zatrudnienie księgowych, bo przecież musi być prowadzona księgowość materiałowa i finansowa. Minister Giertych nie zauważył i głosujący wczoraj w nocy posłowie koalicji, że art. 83a ustawy O systemie oświaty nie pozwala szkołom na prowadzenie działalności gospodarczej. Interesująca jest odpowiedź na pytanie, kto zaopatrzy szkoły w kasy fiskalne, kto wyłoży na zakup kas pieniądze, kto zabezpieczy odpowiednie środki na materiały eksploatacyjne do kas, kto przeszkoli osoby obsługujące te urządzenia, kto zapłaci za serwis i ewentualną naprawę tych urządzeń. Czy minister Giertych ma zabezpieczone środki w budżecie i czy wie o tych wydatkach Pani Premier Zyta Gilowska i Pan Premier Jarosław Kaczyński? A może minister Giertych obciąży kosztami samorządy, które już czekają z gotowymi pieniędzmi na nie przewidziane a bezwzględnie konieczne wydatki. A może nie będzie potrzeby przestrzegania prawa podatkowego, bo pomysły ministra Giertycha i głosujących za ustawą posłów koalicji są ponad prawem. Myślę, że minister Giertych powinien pójść dalej w szukaniu możliwości zaoszczędzenia rodzicom na wydatkach związanych z kosztami wyposażenia i utrzymania ucznia. Ze względu na postępujący niż demograficzny w wielu szkołach są puste klasy. Może urządzić w nich coś w rodzaju mini marketów, w których będzie wszystko to co jest potrzebne dla ucznia: zeszyty, bloki rysunkowe i techniczne, zestawy geometryczne i inne przybory szkolne, ubrania i obuwie, kurtki, szale i czapki a także proszki do prania, środki higieny osobistej i tak dalej. Oczywiście wszystkie te artykuły tańsze o co najmniej 25% i jeszcze bez marży handlowej. Takie rozwiązanie zaopatrzenia na pewno zaakceptują rodzice. Czy biorąc to wszystko pod uwagę można domniemywać, że wczoraj w nocy powstał kolejny bubel legislacyjny, który jest wynikiem działań populistycznych mających przynieść korzyści polityczne nie rzeczywistej troski o potrzebujących wsparcia ze strony państwa. Gmina Łobez łącznie w 2006r. pomocą materialną objęła 884 uczniów a wypłacona kwota stypendiów wynosi 271.813,00zł co daje średnio 307,48zł/ucznia na stan 2056 uczniów szkół podstawowych i gimnazjum, tj. 43% otrzymało wsparcie. Starostwo Powiatowe w Łobzie łącznie w 2006r pomocą materialną objęło 572 uczniów a wypłacona kwota stypendiów wynosi 469.910,02zł co daje średnio 821,52zł/ucznia na stan 925 uczniów szkół ponad gimnazjalnych, tj. 61,84% otrzymało wsparcie. Dlaczego minister Giertych nie chciał podjąć merytorycznej dyskusji z wszystkimi uczestnikami rynku książki w Polsce? Dlaczego minister Giertych obraża księgarzy nazywając nas krwiopijcami? Może powie komu, kiedy i ile wypili krwi?




    Całość dokumentancji jest do pobrania poniżej

  • Pliki do pobrania: