Wszystko przypadkiem? Wokół darwinowskiej teorii ewolucji

Wszystko przypadkiem? Wokół darwinowskiej teorii ewolucji

autor: Peter Blank

Wydawnictwo: Drukarnia i Księgarnia św. Wojciecha
ISBN: 9788375161373
format: A5, oprawa: miękka, stron:150
Kategoria: religia,filozofia
Cena wydawcy: 19.90zł.

  Dodatkowe informacje

Lista wszystkich ksiażek z: Drukarnia i Księgarnia św. Wojciecha

Peter Blank, prawnik i ksiądz w zajmujący sposób zabiera głos w aktualnej dyskusji o wierze w ewolucję. Czy wszelkie życie powstało rzeczywiście przypadkiem? Czy ta teoria przy bliższym przyjrzeniu się jest do utrzymania? Nie przeciwstawiając się sprawdzonym poglądom, autor opowiada się za bardziej krytyczną postawą wobec absolutystycznych roszczeń nauk przyrodniczych i za świadomym korzystaniem ze zdrowego ludzkiego rozsądku.

Przekład Bolesław Suszka
fragment przedmowy :

Nie jest moim zamiarem wywoływanie nieporozumień przez umieszczenie hasła ewolucja w tytule niniejszej książeczki. Za rzecz ważną uważam więc wyjaśnienie na samym początku tej publikacji co następuje: autor tych stronic nie ma naukowego przygotowania przyrodniczego. Jest prawnikiem i teologiem. Wiele z tego, co można znaleźć dzisiaj w każdym podręczniku fizyki, chemii czy biologii dla klas gimnazjalnych, było za jego czasów szkolnych wiedzą specjalistyczną na poziomie Nagrody Nobla. Od tych dawno już minionych czasów jego wiedza z tego zakresu nie uległa prawie żadnemu wzbogaceniu. Nie może więc oczywiście zabierać głosu w dyskusji o zagadnieniach przyrodniczych, zwłaszcza w związku z tak złożonym tematem, jak ewolucja, a tym bardziej nie może wydawać o nim sądów. Jednym słowem: jest przyrodniczym laikiem, można by go raczej nazwać analfabetą.
Jedyne, czego pragnie, to zająć się kilkoma naiwnymi kwestiami, jakie nasuwają się jego zdrowemu rozsądkowi, kiedy jest konfrontowany co krok poda hasłem ewolucja z poglądami na temat "Bóg i świat". te zaś są mu prezentowane jako fakty nie podlegające zakwestionowaniu, zrozumiałe same przez się. Ich rzekoma pewność uczyniła go, w miarę upływu czasu, coraz większym sceptykiem. (...)